- Mamo, ja się nie będę wyprowadzać! [jak będę dorosły]
- Oczywiście Wojteczku, jeśli będziesz chciał to będziesz cały czas tu z nami mieszkać…
- Ale mamo, wszyscy tu nie mogą mieszkać jak wszyscy będą dorośli, ktoś się będzie musiał wyprowadzić!
- Hmm, tak? Ale kto?
- No tata albo Adaś….
- Acha… a ja?
- No ty też!
czwartek, 6 maja 2010
wtorek, 13 kwietnia 2010
Porozumienie
Adaś przyniósł i podał Wojtkowi jakąś zabawkę, o którą Wojtek
prosił.
Chwalę malucha: „Brawo Adasiu, bardzo ładnie podałeś zabawkę Wojtusiowi! Wojtusiu, trzeba powiedzieć ‚dziękuję’…”.
A na to Wojtek: „Ale mamo, my się rozumiemy bez słów!”
Chwalę malucha: „Brawo Adasiu, bardzo ładnie podałeś zabawkę Wojtusiowi! Wojtusiu, trzeba powiedzieć ‚dziękuję’…”.
A na to Wojtek: „Ale mamo, my się rozumiemy bez słów!”
poniedziałek, 5 kwietnia 2010
Wyschnięte bałwanki
Mamo, czy mogę dostać wyschnięte bałwanki?
PS. Chodziło o suszone bananki – takie czipsy bananowe
PS. Chodziło o suszone bananki – takie czipsy bananowe
sobota, 27 lutego 2010
Adaś i odkurzacz
Adaś jest wielkim miłośnikiem odkurzacza.
Któregoś dnia pod wieczór rozmawialiśmy sobie z Tomkiem na jakieś tematy pracowe albo może domowe.
Tomek: „… no i chyba będę musiał odkurzyć tego ekselka, w którym…”
W tym momencie Adaś strzelił wielki uśmiech i zaciągnął tatę do szafki, w której trzymamy odkurzacz.
No, dalej, tato, wyciągaj odkurzacz i odkurzamy tego ekselka…!
Trudno było go przekonać, że tata nie będzie teraz odkurzać
Któregoś dnia pod wieczór rozmawialiśmy sobie z Tomkiem na jakieś tematy pracowe albo może domowe.
Tomek: „… no i chyba będę musiał odkurzyć tego ekselka, w którym…”
W tym momencie Adaś strzelił wielki uśmiech i zaciągnął tatę do szafki, w której trzymamy odkurzacz.
No, dalej, tato, wyciągaj odkurzacz i odkurzamy tego ekselka…!
Trudno było go przekonać, że tata nie będzie teraz odkurzać
Wychodzimy z przedszkola
Wychodzenie z przedszkola z Wojtkiem to jest wyzwanie. Zwykle
najpierw trzeba obejrzeć prace powieszone w szatni, potem Wojtek robi
kilka kółek truchtem wokół szatni (ja na szczęście nie muszę
), potem wracamy na górę bo siku, potem znowu bieganie wokół szatni, z
trudem przybywają kolejne warstwy zimowej odzieży… A gdy już uda się
opuścić budynek, to przecież jest jeszcze przedszkolny plac zabaw. Po
opadach śniegu to fascynujące miejsce, więc Wojtek zawsze zamiast do
samochodu chce choć na chwilę iść na plac zabaw…
Przypadek 1.
- Wojtusiu, ja jestem przeziębiona, boli mnie gardło, chodźmy dzisiaj szybko do samochodu….
- Ale mamo, ja tylko muszę jeden raz wejść na tę górkę i zjechać, i potem już pójdziemy. A Ty sobie przez chwilkę popatrz… na ten karmnik!
Przypadek 2.
- Wojtusiu, Adaś jest chory, czeka w domu, nie mamy dzisiaj czasu na plac zabaw, ja idę do samochodu!
(Idę, Wojtek po chwili biegnie za mną)
- Mamo! Zaczekaj! Mamo, musisz pamiętać, że ja wolno chodzę!
Przypadek 1.
- Wojtusiu, ja jestem przeziębiona, boli mnie gardło, chodźmy dzisiaj szybko do samochodu….
- Ale mamo, ja tylko muszę jeden raz wejść na tę górkę i zjechać, i potem już pójdziemy. A Ty sobie przez chwilkę popatrz… na ten karmnik!
Przypadek 2.
- Wojtusiu, Adaś jest chory, czeka w domu, nie mamy dzisiaj czasu na plac zabaw, ja idę do samochodu!
(Idę, Wojtek po chwili biegnie za mną)
- Mamo! Zaczekaj! Mamo, musisz pamiętać, że ja wolno chodzę!
czwartek, 18 lutego 2010
Ucho Wojtusia
Dziś rano przy śniadaniu: TV włączony (olimpiada), Wojtuś zajada siedząc przy stole bokiem do telewizora.
- Wojtusiu, czy mogę już wyłączyć TV? widzę, że nie oglądasz…
- Ale moje ucho ogląda!
- Wojtusiu, czy mogę już wyłączyć TV? widzę, że nie oglądasz…
- Ale moje ucho ogląda!
poniedziałek, 15 lutego 2010
Sny lepsze i gorsze
Ostatnio Wojtusiowi często się coś śni. Zwykle wtedy płacze, rzuca
się w łóżku, czasem trzeba go rozbudzić żeby się uspokoił. A wieczorem
każe sobie życzyć: „śpij dobrze syneczku i życzę ci żeby ci się nic nie
śniło!”.
Sen 1.
Płacz w środku nocy. Po wybudzeniu: „Mamo, tu był wilk i chciał mnie posmarować wilkowym kremikiem!”
Sen 2.
Budzi mnie wołanie w środku nocy: „Mamooo! Mamoooo! Poproszę szmatkę!”. Idę do dzieci, Wojtek śpi.
Cóż, przyniosłam chusteczkę higieniczną, wcisnęłam w śpiącą łapkę, wracam do łóżka. Po chwili: „Mamooo! Ale nie taką szmatkę! Niebieską! Bo to się ciężko wyciera…!”
Sen 3.
Rano. Chichot Wojtka. „Mamo, wiesz,dzisiaj mi się śniło coś takiego dziewczyńskiego… Ty mi się śniłaś! I robiłaś miny!”
Sen 4.
Krzyk w środku nocy: „Adaaaaś! NIE!!! To moja laleczkaaaa!”
Sen 1.
Płacz w środku nocy. Po wybudzeniu: „Mamo, tu był wilk i chciał mnie posmarować wilkowym kremikiem!”
Sen 2.
Budzi mnie wołanie w środku nocy: „Mamooo! Mamoooo! Poproszę szmatkę!”. Idę do dzieci, Wojtek śpi.
Cóż, przyniosłam chusteczkę higieniczną, wcisnęłam w śpiącą łapkę, wracam do łóżka. Po chwili: „Mamooo! Ale nie taką szmatkę! Niebieską! Bo to się ciężko wyciera…!”
Sen 3.
Rano. Chichot Wojtka. „Mamo, wiesz,dzisiaj mi się śniło coś takiego dziewczyńskiego… Ty mi się śniłaś! I robiłaś miny!”
Sen 4.
Krzyk w środku nocy: „Adaaaaś! NIE!!! To moja laleczkaaaa!”
Subskrybuj:
Posty (Atom)