Jedziemy autem.
Ja: Dzieci, rozglądajcie się, już dojeżdżamy do Centrum.
Adaś: Kopernika?
Ja: Nieee – do centrum Warszawy.
Wojtek: A no tak, Warszawy, pamiętam to miasto!
sobota, 31 grudnia 2011
czwartek, 29 grudnia 2011
Rzut kostką
Dzieci na chwilę spuszczone z oka, relacjonują swoje zajęcia.
- Mamo, rzucaliśmy kostkami w choinkę!
- Mamo, Adaś rzucił tak, że kostka nie spadła i utknęła wysoko na gałęziach… ale to nic nie szkodzi, bo potrząsnęliśmy gałęziami i spadła!
Hmmmm
- Mamo, rzucaliśmy kostkami w choinkę!
- Mamo, Adaś rzucił tak, że kostka nie spadła i utknęła wysoko na gałęziach… ale to nic nie szkodzi, bo potrząsnęliśmy gałęziami i spadła!
Hmmmm
piątek, 4 listopada 2011
Jaki dzisiaj dzień
Rozmawiamy z Wojtkiem o planach na jego urodziny – w jaki dzień tygodnia wypadną w tym roku, kiedy zaprosimy gości.
Na koniec Wojtek podsumowuje:
- A dzisiaj jest 4 listopada!
- O, zgadza się. A skąd wiesz?
- Bo wczoraj były 3 dni do Adasia urodzin.
Dobrze policzył
Na koniec Wojtek podsumowuje:
- A dzisiaj jest 4 listopada!
- O, zgadza się. A skąd wiesz?
- Bo wczoraj były 3 dni do Adasia urodzin.
Dobrze policzył
czwartek, 13 października 2011
Autorytet się chwieje
Wojtuś lubi zadawać rodzicom „trudne” działania matematyczne do
wykonania. Często jest to odejmowanie dużych liczb, często wynikiem jest
liczba ujemna.
Tym razem:
- Mamo, a ile to jest jeden odjąć milion-tysiąc-pięćset-osiemset?
- Nie ma takiej liczby, Wojtusiu.
- Ale gdyby była, to ile by to było?
- Nie wiem.
- O… to ty wcale nie jesteś taka mądra, mamo!
Tym razem:
- Mamo, a ile to jest jeden odjąć milion-tysiąc-pięćset-osiemset?
- Nie ma takiej liczby, Wojtusiu.
- Ale gdyby była, to ile by to było?
- Nie wiem.
- O… to ty wcale nie jesteś taka mądra, mamo!
Twarde argumenty
Adaś po raz kolejny wykonuje ryzykowne akrobacje na krześle.
Rodzice po raz kolejny upominają – że krzesło służy do siedzenia, że
można spaść i się potłuc…
Adaś:
- mamo, ale przecież ludzie nie są ze szkła!
Adaś:
- mamo, ale przecież ludzie nie są ze szkła!
poniedziałek, 25 kwietnia 2011
Zasada wujka Igora
Wojtuś wygrał z tatą w Osadników.
Tata mówi:
- Wojtusiu, wygrałeś, więc Ty sprzątasz. Taką zasadę mamy od wujka Igora, to bardzo dobra zasada: kto wygrał, ten sprząta.
Wojtuś:
- Ja nie chcę, żeby wujek Igor do nas przychodził!
- Dlaczego?
- Bo przyniósł zasadę! Jak do niego pojedziemy, to ja zabiorę tę zasadę!
Tata mówi:
- Wojtusiu, wygrałeś, więc Ty sprzątasz. Taką zasadę mamy od wujka Igora, to bardzo dobra zasada: kto wygrał, ten sprząta.
Wojtuś:
- Ja nie chcę, żeby wujek Igor do nas przychodził!
- Dlaczego?
- Bo przyniósł zasadę! Jak do niego pojedziemy, to ja zabiorę tę zasadę!
środa, 30 marca 2011
Słowniczek wyrazów trudnych
Trudne słówka w wersji adasiowej:
Kombizenon (= zimowe ubranko)
Wiembląd (= zwierzę z garbem)
Majenoz (= sos z jajek i oleju)
Kombizenon (= zimowe ubranko)
Wiembląd (= zwierzę z garbem)
Majenoz (= sos z jajek i oleju)
Subskrybuj:
Posty (Atom)