piątek, 24 sierpnia 2012

Kończą się wakacje...

Cały sierpień Wojtek i Adaś spędzają na działce u Babci. Powoli ten czas dobiega końca. Wojtek nie może się już doczekać początku września i początku szkoły.

Z wyprawki szkolnej mamy na razie:
  • piórnik
  • kredki
  • ołówek
  • gumkę
  • worek na kapcie
Wygospodarowaliśmy kawałek szafki, w której Wojtek będzie przechowywać swoje szkolne książki, zeszyty i przybory.
Biurka na razie nie kupiliśmy, odrabianie lekcji przewidujemy przy stole w gabinecie lub przy małym stoliku w dużym pokoju. Jeśli okaże się to niewystarczające, kupimy biurko.
Nie kupiliśmy też jeszcze tornistra. Mam na oku ładny tornister Topgal, ale czekamy żeby zobaczyć ile tak naprawdę Wojtek będzie miał do noszenia - może wystarczy mały plecak, który już ma?

czwartek, 14 czerwca 2012

Największa liczba

Wojtek rozmawia z tatą.
 
- Tato, prawda, że nie ma największej liczby?
- Prawda. Do każdej liczby można dodać 1 będzie jeszcze większa.
- Ale wtedy nie byłoby jedynki!
- ???
- No bo jeśli dodamy 1 do każdej liczby, to będzie 2,3,4,… – a jedynka zniknie!

środa, 25 kwietnia 2012

Negocjacje

Coraz częściej negocjacje Adasia i Wojtka kończą się sukcesem (tzn. bez krzyków i rękoczynów ;) )
.
- Ja! Ja chcę! Nie wyrywaj!
- Nie, ja chcę! Ja! Puść!
- Adasiu, to może będziemy na zmianę? Raz ja, raz ty?
- Dobra Wojti, ale to teraz moja kolej!
- No doooobra, to maaaasz…..ale potem ja!
- Tak, tak, potem ty!

Przyprawa do zupy

Adaś wrzucił sobie do talerza z zupą dwa kawałki surowej marchewki. Zjada, zjada, zjada…. a marchewka została.
- Adasiu, a marchewka?
- To była tylko przyprawa!

sobota, 31 grudnia 2011

Jedziemy do Centrum

Jedziemy autem.

Ja: Dzieci, rozglądajcie się, już dojeżdżamy do Centrum.
Adaś: Kopernika?
Ja: Nieee – do centrum Warszawy.
Wojtek: A no tak, Warszawy, pamiętam to miasto!

czwartek, 29 grudnia 2011

Rzut kostką

Dzieci na chwilę spuszczone z oka, relacjonują swoje zajęcia.

- Mamo, rzucaliśmy kostkami w choinkę!
- Mamo, Adaś rzucił tak, że kostka nie spadła i utknęła wysoko na gałęziach… ale to nic nie szkodzi, bo potrząsnęliśmy gałęziami i spadła!

Hmmmm :)

piątek, 4 listopada 2011

Jaki dzisiaj dzień

Rozmawiamy z Wojtkiem o planach na jego urodziny – w jaki dzień tygodnia wypadną w tym roku, kiedy zaprosimy gości.

Na koniec Wojtek podsumowuje:

- A dzisiaj jest 4 listopada!
- O, zgadza się. A skąd wiesz?
- Bo wczoraj były 3 dni do Adasia urodzin.

Dobrze policzył :)